Port Lotniczy we Wrocławiu ogłosił przetarg, który wyłoni firmę, odpowiadającą za największą w historii Polski inwestycji w strefę operacyjną lotniska. Zwycięzca zajmie się rozbudową i modernizacją części airside, a prace obejmą m.in. budowę nowej drogi kołowania i płyty postojowej. Wartość projektu wyniesie 350 mln złotych, a połowę tej kwoty pokryją fundusze unijne. Prace rozpoczną się w pierwszym kwartale 2024 roku.

Inwestycja w strefę operacyjną lotniska to nasz sztandarowy projekt i gwarancja tego, że ruch lotniczy w sercu Dolnego Śląska będzie dalej systematycznie rósł. Dzięki największej w Polsce inwestycji w strefę airside będziemy mogli skrócić czas oczekiwania samolotów na start i lądowanie, co przełoży się na zwiększenie przepustowości lotniska – mówi Cezary Pacamaj, Prezes Zarządu Portu Lotniczego Wrocław.

Plan inwestycyjny obejmuje zarówno budowę nowych obiektów, jak i dostosowanie już istniejących elementów infrastruktury do zmian, jakie zajdą w strefie operacyjnej wrocławskiego portu. W ramach inwestycji powstaną między innymi nowa droga kołowania równoległa do drogi startowej, a także płyta postojowa dla samolotów. Oba obiekty usprawnią przemieszczanie się w obrębie lotniska. Główny wykonawca zajmie się też budową płaszczyzny do odladzania samolotów oraz drogi szybkiego zjazdu. Ponadto już istniejące drogi kołowania zostaną dostosowane do układu nowo wybudowanych elementów infrastruktury.

Wartość inwestycji to 350 milionów złotych. Na jej realizację pozyskano dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej w ramach instrumentu „Łącząc Europę”, które pokryje ok. 50% kosztów realizacji projektu. Celem jest zwiększenie możliwości operacyjnych na potrzeby lotnictwa wojskowego, jednak modernizacja przyniesie korzyści także lotnictwu cywilnemu.

Potencjalni wykonawcy mogą składać swoje oferty do 14 listopada. Port Lotniczy Wrocław planuje wyłonić zwycięzcę przetargu na przełomie 2023 i 2024 roku, natomiast prace rozpoczną się w pierwszym kwartale 2024 roku. Czas przewidziany na realizację inwestycji to 26 miesięcy od momentu podpisania umowy z wykonawcą.

O rynku motoryzacji

Pomimo stabilnej pozycji i dobrych perspektyw, w najbliższych latach polską branżę motoryzacyjną czekają liczne wyzwania. Główne z nich wiążą się z programem UE dotyczącym przejścia z pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi na zeroemisyjne do 2035 roku. Planowana transformacja będzie wymagała ogromnych inwestycji w infrastrukturę, rozwój technologii i szkolenia pracowników. Aby sprostać tym oczekiwaniom niezbędna będzie restrukturyzacja linii produkcyjnych w polskich zakładach wytwórczych, które koncentrują się obecnie głównie na małych samochodach osobowych z tradycyjnymi silnikami. 

Tylko w pierwszych dziewięciu miesiącach 2020 r. produkcja pojazdów silnikowych na europejskich rynkach wschodzących spadła o 23 proc. W 2021 r. Europa była najsłabszym rynkiem świata w sektorze automotive. W drugim półroczu ubiegłego roku spadła ilość rejestracji nowych pojazdów. Początek roku 2022 pokazał, że liczba ta była niższa niż w analogicznych miesiącach w trzech ostatnich latach. Ma to związek m.in. z zakłóceniami łańcuchów dostaw i problemami z dostępnością materiałów potrzebnych do produkcji aut.

Polska będzie musiała zmierzyć się z perspektywą utraty przewagi konkurencyjnej w kilku segmentach branży motoryzacyjnej, co ma związek z rosnącymi kosztami pracy w kraju.

Według danych pochodzących z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w 2021 roku dokonano ponad 1,7 mln rejestracji nowych pojazdów, z czego aż 1,3 mln to samochody osobowe. W tym samym roku wydano ponad 372 tys. dokumentów prawa jazdy. Na rynku polskim dominują samochody stare.

Pod koniec 2020 roku aż 40% samochodów osobowych zarejestrowanych w Polsce miało ponad 20 lat, natomiast 38,3% miało od 11 do 20 lat. Dominującym typem pojazdów jest benzyna. W 2020 roku pojazdy z silnikami benzynowymi stanowiły 45% polskiego rynku samochodów. Na drugim miejscu z 40% były diesel, na trzecim miejscu uplasowało się LPG z 14%. Natomiast pojazdy z napędem hybrydowym to jedynie 1%.

Raport za rok 2020 pt. “Branża Motoryzacyjna” przygotowany przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) podaje, że w polskich fabrykach w 2020 roku wyprodukowano 428 tys. samochodów osobowych i lekkich dostawczych. To spadek o 31,2% w porównaniu z rokiem wcześniejszym, będący wynikiem czasowego zastopowania gospodarki w związku z pandemią COVID-19.

Przedstawiciele firm motoryzacyjnych obecnych na polskim rynku przejawiają pesymizm oceniając zarówno obecną, jak i przyszłą sytuację branży.

Wskaźnik nastrojów menedżerów branży motoryzacyjnej wynosi 46 punktów i jest niższy aż o 23 punkty w porównaniu z wynikami badania przeprowadzonego w połowie 2021 roku. Z najnowszej edycji badania PZPM i KPMG pt. „Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych” wynika, że większość przedstawicieli branży nie spodziewa się zahamowania rozwoju elektromobilności – prognozując że do 2030 roku więcej niż co trzeci samochód osobowy będzie ładowany z gniazdka.

Światowy kryzys na rynku półprzewodników spowodował spadek sprzedaży w 8 na 10 firmach motoryzacyjnych działających na polskim rynku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *